Gwiazdy Futbolu zawsze zaczynały gre na boisku pod domem wrac z kolegami. Istnieje teoria, nazwijmy ją roboczo teorią podwórka, wyjaśniająca styl gry piłkarza miejscem, jakie służyło mu za boisko w głębokim dzieciństwie. Teoria umniejsza rolę profesjonalnego treningu w klubie, wyżej ceniąc wszystko, co przyszły zawodowiec nabył naturalnie, ganiając za piłką z kolegami.

Przywołuję ją, bo podczas oglądania Mistrzostw Świata nurtuje mnie pytanie - gdzie zaczynał Ronaldinho. Piłkarz osobny, niepowtarzalny, dzielący fachowców i kibiców na tych, którzy go uwielbiają, i na tych, którzy go serdecznie nie znoszą.

Teoria jak teoria, do jej bezwyjątkowej sprawdzalności nie będę przekonywał, bo prawdopodobnie wkrótce straci rację bytu - system produkowania świetnych futbolistów zaprzęga coraz młodszych chłopców, więc niedługo wszyscy, może poza Polską i jeszcze paroma pustyniami bez boisk, będą trenować w identycznych warunkach.

A kto zaczynał od piłki halowej, będzie zwrotniejszy i zręczniejszy w grze na małej przestrzeni, ale niekoniecznie polubi podania na wolne pole, po których zmusza się go jeszcze do kilkudziesięciometrowego sprintu.

50 co najmniej tylu piłkarzy zdaniem angielskiego Timesa, który sporządził listę najwybitniejszych na świecie, gra lepiej niż Riquelme. Nie ma też na niej Ricardo Carvalho, a jest Gary Neville, co źle świadczy nie o Portugalczyku, tylko o liście. Dziennikarze zauważyli zresztą ledwie jednego zawodnika grającego poza Europą - kolegę Riquelme z Boca Juniors Rodrigo Palacio

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.