Czyli kilka słów na temat skomplikowanego przepisu na zdobycie właściwego faceta dla zdesperowanych kobiet. Żeby uwieść faceta potrzeba kobiety, faceta i autobusu. Jeśli występuje chwilowy kłopot z autobusem, można upatrzony obiekt zawlec do windy, warzywniaka lub, w ostateczności, sklepu zoologicznego. Załóżmy, że nasza panienka doskonale radzi sobie ze swym wybrankiem i zwabia go do autobusu. Następnie przystępuje do działania. Działaniem szumnie nazywamy stały i ciągły kontakt wzrokowy z upatrzonym obiektem. Jednakże tutaj istnieje pewne ryzyko. Bo nasz samiec może się wystraszyć, że wiązanie krawata, które wydawałoby się być jego mocną stroną, dziś szpeci jego wygląd. Do tego jeszcze myśl o tym, że ma coś na twarzy, może doprowadzić go do ucieczki. A może go czymś oblać? Wylać coś na niego? Erotyka - nie ma nic z tym wspólnego, ale brzmi nieźle. Doprowadzi to do tego, że oprócz zwrócenia na siebie uwagi, będziemy mieli szanse na dotyk - a faceci to lubią. Po dokonaniu powyższej czynności, przystępujemy do tak zwanego oczyszczania, a więc zabieramy się za usuwanie zabrudzenia wykwintnymi ruchami, powodując, że na trwałe zapadniemy w pamięci. Może jednak się tak zdarzyć, iż mężczyzna zacznie stanowczo protestować. Nerwusom mówimy zdecydowanie nie! I żałujemy, że nie było tego dużo więcej. Odpowiedni facio potraktuje to w nieco inny sposób. Mianowicie uśmiechnie się w sposób adekwatny, wskaże na zabrudzenie i odpowie: “Proszę to zostawić, nic się nie stało. Ma pani piękne oczy. A może szybki seks nas pogodzi?”. Każde inne zachowanie zaświadczy o tym, że obraliśmy złego koleżkę.
Wszystko dla biznesu