Nadszedł czas opuszczenia zakładu karnego. Byłem wolny , ale nadal uwięziony przez nałóg. Nie miałem mieszkania ani bliskich. Jedynie stróż z zamkniętego osiedla , na którym mieszkałem zlitował się nade mną.

Okazało się przez całe dwa lata ,które spędziłem w przymusowym „sanatorium”, przechowywał w swoim garażu mój samochód. Po dwóch latach jego wartość spadła z dwustu tysięcy złotych na sto tysięcy.

Depresja leczenie skłoniły mnie do sprzedania samochodu. Sto tysięcy na rozpoczęcie nowego życia to nie dużo, ale co mają powiedzieć recydywiści ,którzy nie mają odłożonych nawet stu złotych?

Alkoholizm leczenie nie były obce znajomemu stróżowi i może dlatego był tak pomocny dla mnie. Pierwszym moim odruchem była myśl by kupić mu przysłowiową flaszkę w podzięce. Szybko jednak olśniło mnie ,że zarówno ja jak i on jesteśmy alkoholikami.

Poza tym ,bałbym się wejść do sklepu monopolowego, po tym wszystkim co mnie spotkało. By szybko sprzedać samochód, musiałem dodatkowo obniżyć jego cenę o trzydzieści tysięcy złotych. Po sprzedaniu samochodu wynająłem kawalerkę. Może dwa lata temu bym się nie odnalazł w takim małym mieszkaniu, lecz po dwóch latach spędzonych w celi, było ono dla mnie apartamentem.

Minął miesiąc ,a ja nadal szukałem pracy. Minął miesiąc ,a ja nadal nie tknąłem alkoholu. To niewątpliwie sukces , lecz taki stan rzeczy miałem utrzymać już do końca życia. Choćby jedna kropla alkoholu na moim języku, mogłaby spowodować powrót do nałogu.

Tags: , , , , , , ,

Leave a Reply