W zeszłym roku po przekonaniu mojej siostry wybrałyśmy się na nasze wspólne wakacje na wyspy greckie. Lot z Polski był bardzo ekscytujący ponieważ, osoby które nam towarzyszyły pierwszy raz w życiu leciały samolotem, co stanowiło dla nich całkiem nowe odkrycie. Po zaledwie nieco ponad dwóch godzinach lotu wylądowaliśmy na upalnej wyspie Zakynthos. Było to pierwsze nasze zetknięcie z tą wyspą grecką. Po wygodnym rozmieszczeniu się w przysłanym po nas busie, ruszyliśmy wąskimi ale niesamowicie urokliwymi uliczkami w kierunku naszego miejsca zakwaterowania. W hotelu zostaliśmy powitani miłą grecką atmosferą i lampką szampana. Otrzymaliśmy przestronny pokój z cudownym widokiem na morze oraz na zatokę Laganas przy której cumowały różnorodne łódki i jachty. Po zakwaterowaniu skierowaliśmy swoje pierwsze kroki na pobliską plaże (notabene piękną i szeroką), gdzie odbyliśmy miły spacer wzdłuż wybrzeża w kierunku centrum, które w nocy przypominało ferią barw i neonów miniaturowe Las Vegas. Następnego dnia wybraliśmy się do wypożyczalni by wynająć samochód i tak rozpoczęliśmy naszą niezapomnianą wyprawę. Krętymi drogami i bezdrożami kierowaliśmy się na zachód, gdzie teren stawał się coraz bardziej górzysty z licznymi urwiskami i zaskakująco dziki. W koncu, po dłuższej jeździe dotarliśmy do malowniczej miejscowości Porto Vromi, która przywitała nas super widokami  wartymi wyprawy, przepiękną plażą i niesamowitymi serpentynami oraz do słynnej zatoki Wraku Navagio. Szmaragdowa barwa morza zapierała dech w piersiach. Kilkanaście kilometrów dalej na północ dotarliśmy na przystań jachtową w Skinari – gdzie korzystając z jednej z niewielkich łodzi wypłynęliśmy na zwiedzanie znanych błękitnych Jaskiń (Blue Caves). W drodze powrotnej dotraliśmy jeszcze do stolicy wyspy Zante zamieszkałej przez blisko 18 tysięcy mieszkańców, w której znaleźć można wiele interesujących zabytków czerpiących wzorce z architektury weneckiej. Warto było poświęcić jeden dzień na zwiedzanie i pospacerować malowniczymi uliczkami. Na koniec dnia skierowaliśmy się do małej ale uroczej greckiej tawerny gdzie skosztowaliśmy typowych greckich potraw między innymi saganaki, gyros, sałatkę grecką, zapiekane owoce morza, zakrapiając to wszystko piwem Mythos. Kolejne dni naszego pobytu spędziliśmy na pięknej plaży podziwiając wspaniałe widoki i zażywając kąpieli. Nie przeszkadzały nam nawet dośc uporczywe komary, których w miesiącu maju nie brakowało. Po tym, zasłużonym wypoczynku przystąpiliśmy do kolejnej wyprawy, tym razem promem na oddaloną o 17 km od Zakyntos wyspę Kefalonię. Jest ona jedną z 7 głównych wysp morza jońskiego. Zwiedzaliśmy także słynne podziemne jezioro Melissani , Grote Drogarati oraz stolicę wyspy Argostoli. Wyspy greckie zarówno Zakynthos jak i Kefalonia pozostawiły na nas niesamowite wrażenie oraz częstą chęć wracania tam wspomnieniami. Z pewnością wrócimy tam jeszcze nie jeden raz.

Tags: , , , , ,

Leave a Reply