Wyobraźcie sobie, ze siedzę w kawiarni i piję kawę. Siedzę przy stoliku przy oknie, na kubku jest znana marka kawy i nazwa restauracji, a za oknem deszcz i zimno. Tym samym uprawiam buzz marketing czuli tak zwany marketing szeptany. Nie jest to marketing wirusowy, bo ten odbywa się w Internecie, ale jest to marketing szeptany, poprzez podświadome zachęcanie przechodniów do przyjścia na kawę do tej restauracji. Jeżeli jeszcze na dworze jest zimno i mokro, to tym bardziej przechodnie są skłoni namówić się na ten rodzaj buzz marketing. Kiedy siedzimy przy oknie w restauracji i jawnie pokazujemy przechodniom markę kawy i restauracji, działamy na ich podświadomość, poprzez marketing szeptany, aby i oni mięli ochotę zajrzeć do restauracji i napić się tej kawy. Wtedy to możemy mówić o narzędziu marketingowym zwanym buzz marketing, który jest kolejnym narzędziem do reklamy firmy i produktów. Inna odmiana tego marketingu to marketing wirusowy, kiedy to tą sama kawę możemy reklamować poprzez wysyłanie śmiesznych obrazków na skrzynki pocztowe innych użytkowników, a na rysunku ma miejsce ten sam kupek z nazwa kawy i nazwą restauracji. Marketing wirusowy ma swoje zastosowanie, pod warunkiem, że jest stosowany prawidłowo i zachęca potencjalnego klienta do treści wiadomości, a nie sprawia, ze użytkownik swojej poczty zalicza ta wiadomość do spamu.

Tags:

Leave a Reply