Nowe władze tzw. Polskiego Związku Piłki Nożnej nie chcą juz się kojarzyć z wizerunkiem zamkniętego skansenu . Nowy rzecznik to ma być pani. I to jaka pani! Pani od reklamy, od pijaru czyli public relations, pani od marketingu i wizerunku. Tylko, czy taka pani się znajdzie?
Bo czasy prowizorki, gdy Koźmiński (62 l.) Strejlau (69 l.) czy inni byli od relacji z mediami, odeszły .– Chcemy zmienić wizerunek związku, a do tego potrzebni są nowi ludzie – mówił tuż po wyborach Grzegorz Lato.
Pierwsze rozmowy, zaraz po wyborach w PZPN, prowadzono z Katarzyną Meller (30 l.), obecną rzeczniczką spółki PL.2012. Związek negocjował z Krystyną Czubówną (52 l.), Pauliną Smaszcz-Kurzajewską (33 l.), ale one również nie zdecydowały się na to zajęcie. Na przeszkodzie stanęły wymagania finansowe. Smaszcz-Kurzajewska, do niedawna szef działu PR powiedziała: 40 tysięcy złotych za miesiąc.
To więcej niż wpływa na konto prezesa.
Lato nie mógł się zgodzić. A może Paulinę Czarnotę-Bojarską, dziennikarkę Canal+ albo Agata Passent (36 l.), felietonistka. Ale też sceptycznie do nowego pomysłu Grzegorza Laty odnosi się Eryk Mistewicz (42 l.), specjalista od marketingu.
– To tak, jakby kobieta została rzeczniczką zakładu pogrzebowego. Czy będzie nam łatwiej żegnać najbliższych, kiedy atrakcyjna blondynka powie: „I tak wszyscy kiedyś umrzemy”. Kryzysowe zarządzanie wizerunkiem powinno być wprowadzone w PZPN już trzyipół roku temu, kiedy zaczęły się pierwsze aresztowania związane z aferą korupcujną w polskiej piłce nożnej. Wtedy w związku, jak w każdej zdrowo funkcjonującej firmie, powinien być uruchomiony czerwony alarm – uważa Mistewicz.
Co teraz powinien zrobić PZPN, żeby jak najlepiej zrealizować ocieplanie wizerunku?
– Zmienić nazwę, ludzi, odznakę, siedzibę, kolor ścian, meble, dywany, krzesła… Jednym słowem: wszystko – przekonuje Mistewicz.
Czy jednak na to się zdecyduje? Wizerunek, marketing, reklama, public relations, rządzi. Innej rady nie ma!
Tags: marketing, marketing sportowy, ocieplanie wizerunku, zarządzanie wizerunkiem