Posts Tagged ‘ ciąża ’

Obawy, troska, odpowiedzialność. To wszystko łączy się z przyjściem na świat nowego członka rodziny. Dziecko to jednak największy dar jaki możemy dostać od życia. Wychowanie dzieci to wielka przygoda, która da nam mnóstwo radości, ale też wiele łez i nieprzespanych nocy. Ciąża to pierwszy etap macierzyństwa. Jest to zawsze wyjątkowy okres w życiu kobiety. W tym czasie, nasze ciało nie należy tylko do nas. Dziecko jest bowiem istotą, której potrzebny jest nasz zdrowy tryb życia. Bardzo ważna jest odpowiednia dieta. By dziecko mogło zdrowo rosnąć trzeba pamiętać o warzywach i owocach, bogatych w witaminy. Ciąża wymaga całkowitej rezygnacji z wszelkiego rodzaju używek. Alkohol spożywany nawet w małych ilościach niesie ze sobą ryzyko poważnych wad rozwojowych. Dzieci są szczególnie wrażliwe na wszelkie substancje dostarczane do organizmu matki zwłaszcza w pierwszym trymestrze ciąży. Jeśli tylko podejrzewasz, że możesz być w ciąży, wino do obiadu zastąp szklanką wody. Dzieci w okresie prenatalnym odbierają bodźce z zewnątrz. Rozmawiaj ze swoim maluszkiem, słuchaj spokojnej muzyki. Nawyki, których dziecko nabierze teraz, będą pomocne w czasie usypiania czy karmienia, kiedy już przyjdzie na świat.

 

Antykoncepcja istniała na świecie od zawsze. W zasadzie od początku kiedy tylko ludzie zdali sobie sprawę z tego, że każdy stosunek wiąże się z możliwością pojawienia się na świecie potomka, starali się ograniczyć to. Antykoncepcja przybierała przeróżną formę. Początkowo były to metody bardzo prymitywne i zarazem mało skuteczne. Mam tutaj na myśli dokładnie stosunek przerywany, którego pewność jest minimalna. Jeśli zastanawiacie się jak nie zajść w ciążę, to polecam wam nowoczesne metody antykoncepcji. Wśród nich szczególnie polecane są tabletki antykoncepcyjne, które są bardzo tanie, a zarazem ich skuteczność kształtuje się na poziomie 96%. To dużo lepszy wynik niż uzyskują jakiekolwiek inne naturalne metody. Nie każda kobieta jednak dobrze się czują podczas stosowania tabletek antykoncepcyjnych. Niestety, ale tabletkom towarzyszą liczne skutki uboczne, a wśród nich przede wszystkim niechęć do uprawiania sexu, nudności, bóle głowy oraz dziesiątki innych. W każdym przypadku problemy mogą być zupełnie inne. Pośród skutecznych metod antykoncepcji polecane są oczywiście prezerwatywy oraz plastry, które również dają niemalże całkowitą gwarancję nie zajścia w ciąże. W praktyce jednak wiele uzależnione jest od waszego szczęścia.

 

Wiele par, które starają się o dziecko martwią się nie udanymi próbami. Nie potrzebnie. Stres tylko pogarsza sytuację, bo po pierwsze prowadzi do spięć między przyszłymi rodzicami a po drugie może negatywnie wpłynąć na organizm człowieka. W stresie istnieje nieco mniejsze prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Starając się o dziecko często należy uzbroić się w cierpliwość, nerwy i przejmowanie się nic nie wskórają.

Stres po zajściu w ciążę

Człowiek ma czasem tendencję do przejmowania się. Bywają nie rzadko przypadki, w których po zajściu w ciążę kobieta zaczyna się denerwować, że coś z tą ciążą będzie nie tak, np że dziecko przyjdzie na świat jako wcześniak. Zupełnie nie potrzebnie. Wiadomo, że w okresie ciąży ma się właściwie cały czas kontakt z lekarzem, który czuwa nad tym by wszystko było dobrze. Na dodatek nie wielu ludzi zdaje sobie sprawę, że istnieje już wiele urządzeń i technik, które pomagają wcześniakom w ich pierwszych chwilach życia. Dzięki temu mogą rozwinąć się wystarczająco, żeby funkcjonować całkowicie normalnie. Oczywiście przez jakiś czas na pewno trzeba będzie skorzystać z porad w zakresie pielęgnacji wcześniaka, jednakże po przyswojeniu kilku podstawowych zasad z pewnością każdy da sobie z tym radę.

Wcześniak da sobie radę

Kiedy przedwcześnie rozpoczyna się poród istnieją metody by jednak do tego porodu nie dopuścić. To czy takie środki się zastosuje jest zależne od tego, który tydzień ciąży przeżywa właśnie przyszła mamusia. Pamiętajcie drogie mamy, wcześniak wcale nie musi być do końca życia schorowany i wymagający ciągłej opieki. Podejdźcie do tematu poważnie, ale bez zbędnego martwienia się, na pewno Wam to nie pomoże.

 

Wiele dzieci, jak to się potocznie mówi „rozpiera energia”. Nie mogą ustać w miejscu, usiedzieć chociaż kwadransa. Niektórym wygodniej jest stwierdzić, że mają ADHD, ale w większości przypadków diagnoza taka jest błędna i wynika jedynie z lenistwa wychowawczego rodziców.

Wiele dzieci jest po prostu niecierpliwych. Cierpliwość to jedna ze sztuk, którą opanowujemy dopiero z wychowaniem. Nie jest nam wrodzona. Wyraz „cierpliwość” nie przypadkowo brzmi podobnie do „cierpienia” (od dawna językoznawcy podkreślają, że właściwe znaczenie wyrazów leży w ich pochodzeniu, a są to oczywiście słowa spokrewnione). Cierpliwość to cierpienie wyrządzone nam przez „dobre wychowanie”.

Małe dziecko nie zna jeszcze zasad rządzących w świecie starszych i może nam się wydawać, że są niegrzeczne, a one po prostu nas nie rozumieją. Dlatego trzeba systematycznie i dobrym przykładem tłumaczyć im, że cierpliwość popłaca i że należy ona do naszych, ludzkich zwyczajów. Pomagają w tym prezenty i kary dawane dziecku w odpowiednich okolicznościach.

Inna sprawa, że dzieci nie rozumieją również naszego rachunku czasu i należy stosować wpierw alternatywne metody jego odmierzania. Na początek zakupić można klepsydry o różnych czasie upływu piasku.

 

Pisało się już wiele razy na ten temat, czy karmienie sztuczne jest w stanie zastąpić z powodzeniem mleko matki. Każdorazowe badania laboratoryjne wykazywały ten sam wynik. Otóż rezultat był taki, jak dotychczas, ze nic nie jest w stanie zdublować wartości mleka z piersi mamy, ze tylko mleko z piersi i karmienie naturalne mogą dać tyle zdrowych i pozytywnych wartości zarówno mamie, jak i jej małemu dziecku.
Chwalenie i wymienienie cech dodatnich, czyli zalet karmienia piersią mogłoby trwać wiele godzin i zająć mi wiele kartek. Dzisiaj, skupię się tylko na tym, w jaki sposób dla mnie i dla mojego synka, karmienie naturalne okazało się zbawienne i pożyteczne.
Od momentu, kiedy mój synek przyszedł na świat, a było to dokładnie rok temu, zaczęłam go karmić piersią. Słuchałam już w czasie, ciąży od innych kobiet ciężarnych, z którymi się spotykałam w czasie szkoły rodzenia, że nie wybiorą raczej karmienia naturalnego. Dziwiło mnie to niezmiernie, ponieważ dla mnie już od samego czasu zapłodnienia i noszenia dziecka, było jasne, ze będzie tylko karmienie piersią wchodziło w grę, i to jak najdłużej. Jak się potem okazało, moje koleżanki także zaczęły myśleć pozytywnie o karmieniu piersią. Owszem, nadal wiele było przeciwniczek., które się zasłaniały różnymi argumentami. Dla większości z nich, karmienie piersią kojarzyło się z utratą jędrności piersi, co dla mnie było czystym egoizmem, ale tolerancja dla drugie człowieka kazała mi siedzieć cicho, gdy tego słuchałam. Po drugie, ich argument był taki, ze karmienie piersią nie pozwoli im wrócić szybko do pracy, ponieważ dziecko za bardzo się do mamy przywiąże. Co było także bzdurą dla mnie. Nie pomagały moje kontrargumenty, ze karmienie piersią zapobiega alergiom, ze skaza białkowa nie pojawia się tak często itp.