Jak wiadomo miasto Toruń w średniowieczu składało się z dwóch organizmów, Starego i Nowego Miasta. Nowe Miasto, było nie tylko młodsze, ale także biedniejsze. Już u zarania swoich dziejów Nowe Miasto było w trudniejszm położeniu, gdyż było oddalone od Wisły, ówczesnego głównego szlaku transportowego, nie mogło żyć z handlu wiślanego. Dlatego nowomiejscy mieszczanie byli przede wszystkim rzemieślnikami. Skromniejszy był też, stojący na rynku nowomiejski ratusz. Początkowo drewniany, później murowany, oprócz sali posiedzeń mieścił też ławy chlebowe, rzeźnickie i szewskie. znajdowały się tam także piwiarnia i więzienie. Jak powiada przewodnik po Toruniu w XV w. po wchłonięciu Nowego Miasta przez Stare, przestał być potrzebny i został zamieniony na skład sukna.
Dwieście lat później po zwrocie katolikom przez ewangelików kościoła św. Jakuba, zostaje zaadaptowany na świątynię protestancką. W 1818 r. zostaje zburzony przez prusaków, którzy na jego miejscu wybudowali , ciężką i niezgrabną budowlę - zbór. Rynek nowomiejski nie pełnił roli reprezentacyjnej, był raczej placem targowym. Również kamienice nowomiejskie są znacznie skromniejszę od tych stojących wokół ratusza staromiejskiego. Powodów tego jest kilka, między innymi w mniejszej zamożności tutejszych mieszczan, a także dzięki licznym pożarom, które niszczyły budynki za czasów wojen krzyżackich, czy szwedzkich.