Kiedy jeszcze w 2008 roku, postawiłem przed moimi pracownikami osiągnięcie kwoty półtora milionowego obrotu naszych usług, wielu z nich popukało się w czoło. Oczywiście za moimi plecami, nie chcą narazić się na złość i irytację prezesa. W końcu nic tak mnie nie drażni jak brak zrozumienia w daleko idących planach rozwoju mojej firmy. Wor-Tex rok wcześniej zdobył prestiżową nagrodę Złotego podmiotu na Kujawach i moje huraoptymistyczne prognozy miały podstawy ku temu, by się spełnić. Już od samego początku dostaliśmy wspaniały prezent od losu i wygraliśmy miejski przetarg na przebudowę czterech główny ulic w Bydgoszczy. Nasza oferta była nie tylko konkurencyjna cenowo ale termin realizacji prac przedstawiony w projekcie był bardzo krótki. Dla niektórych wręcz wykonalny, w związku z czym musiałem osobiście udać do prezydenta Dombrowicza i przedstawicieli Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy w celu wytłumaczenia, ich zdaniem „błędu w druku”. Rozmowa była krótka i rzeczowa. Kontrakt opiewający na kwotę 5 milionów złotych stał się faktem jak i moje noworoczne życzenia. Sukces firmy oczywiście należy do całego zespołu, dlatego też na koniec roku każdy dostał upominek w postaci czterokrotności swojej miesięcznej pensji. A co tam, taki gift to sama przyjemność …