Posts Tagged ‘ rozrywka ’

Premiera programu "Nic ciekaweeegooo" 1 czerwca 2000 roku była ostatnim występem dla pianisty, który z powodów personalnych musiał opuścić kabaret. ANI MRU-MRU zyskało za to prawdziwego dźwiękowca!!! Waldemar Wilkołek, bo o nim mowa szybko stał się człowiekiem "do wszystkiego" i swoistą podporą moralną grupy.
Regularne występy "U DYSZONA" dawały możliwość ogrywania skeczy, ale i zaistnienia przed dość wymagającą publicznością. Zaowocowało to zaproszeniami do udziału w lubelskich kabaretonach, gdzie mieli zaszczyt zagrać przed FORMACJĄ CHATELET, JURKAMI czy KABARETEM MORALNEGO NIEPOKOJU.
Wreszcie w grudniu 2000 roku przyszedł czas na zaistnienie na ogólnopolskiej scenie kabaretowej i pojechali na III Ogólnopolski Kabaretów Studenckich "WYJŚCIE Z CIENIA" do Gdańska. Tam zostali zauważeni i docenieni, o czym można przekonać się przeglądając nagrody.
A potem pojawiły się występy w całej Polsce, PAKA 2001, MULATKA, LIDZBARSKIE BIESIADY HUMORU I SATYRY, aż wreszcie zakończyli bardzo udany rok w Gdańsku na IV edycji "WYJŚCIA Z CIENIA". I właśnie po powrocie z tego festiwalu, w grudniu 2001 roku ANI MRU-MRU po raz kolejny zmieniło skład. Kabaret, ze względów znanych tylko zainteresowanym stronom, opuściła Joanna Kolibska (pozdrawiamy).

Historia kabaretu ANI MRU-MRU nie jest długa, bo kabaret nie jest aż taki stary. Powstał tak naprawdę we wrześniu 1999 roku. Za datę powstania przyjmuje się datę pierwszej próby, na której byli obecni wszyscy ówcześni wykonawcy: Joanna Kolibska, Grzegorz Tatara, Maciej Wojnarowski i Marcin Wójcik - pomysłodawca i założyciel. Niedługo potem do składu dołączył pianista Janusz Bronkiewicz i praca nad pierwszym programem zaczęła iść pełną parą. Wartym dodania wydaje się fakt, iż za sprawą dopingujących całemu przedsięwzięciu znajomym Agnieszce i Rafałowi (chyba jeszcze wtedy oboje nie nazywali się Turscy) na dwóch lub trzech próbach pojawił się niejaki Michał Wójcik, anonsowany jako człowiek, który mógłby się nadawać. Niestety zrezygnował, tłumacząc się brakiem czasu, całe szczęście nie wszyscy w to uwierzyli, co miało swoje konsekwencje nieco później.
Premiera pierwszego programu odbyła się 1 grudnia 1999 roku w kawiarni artystycznej lubelskiego klubu HADES, klubu który jako jedyne miejsce w Lublinie wierząc w ANI MRU-MRU udostępnił miejsce na próby i występy. Kabaret Zaprasza

Pierwszy program zagrany został 6 razy, i był za każdym razem ciepło przyjmowany przez publiczność, jednak pod względem artystycznym (patrząc z perspektywy czasu) pozostawiał wiele do życzenia. I kto wie jak dalej potoczyłyby się losy kabaretu gdyby nie otwarcie w styczniu 2000 roku staromiejskiej WINIARNI "U DYSZONA". To właśnie tam 15 stycznia 2000 roku miał miejsce pierwszy WIECZÓR Z KABARETEM do którego zaproszono Marcina Wójcika i Joannę Kolibską.
Po całkiem udanych dwóch wieczorach, Marcin przypomniał sobie o Michale Wójciku i zaproponował mu udział w trzecim, w charakterze mima, wierząc że znajdzie on odrobinę czasu. Propozycja została przyjęta, a pół godziny po występie, po szczerej rozmowie zapadła decyzja o zmianie składu ANI MRU-MRU. W zespole zostali Joanna Kolibska, Marcin Wójcik i pianista Janusz Bronkiewicz a skład uzupełnił wspomniany Michał Wójcik.
Na eliminacje do PAKI 2000 nie pojechali, bo program był niedopracowany, a Marcin wyjechał do Włoch na… narty. Jednak pracowali nad nowym programem, a dodatkowo cała trójka (oprócz Janusza) występowała cały czas jako TRIO DYSZONA.

Kabaret ANI MRU-MRU bierze udział we wszystkich festiwalach i przeglądach oraz występuje wszędzie tam gdzie zostanie zaproszony…
Skład trzyosobowy pozostaje niezmienny do dziś…Ani Mru Mru Zaprasza

 

W wielu miejscach możemy obecnie kupić doskonałej jakości takie rzeczy jak gra planszowa, która ma nasze dziecko nauczyć myślenia a przede wszystkim odciągnąć od komputera. Gier planszowych jest tak dużo, że możemy w nich przebierać i wybierać takie, które nam się podobają. Coraz częściej zwykłe gry planszowe czy puzzle przypominają mapy ścienne, tylko, że jest to gra, z konkretnymi zaleceniami. Jest to bardzo dobry pomysł, ponieważ w takich grach najczęściej są zalecenia z zakresu geografii. W taki sposób dziecko grając, szybko się przyzwyczaja do konkretnych informacji, jakie są zawarte w grze. Często też gry są powiązane z filmami i na przykład przeszkody, jakie mamy pokonać, to fragmenty czy wydarzenia, jakie zawierają poszczególne filmy. Jest to doskonała zabawa z powiązanymi elementami, które mogą nas interesować. To fantastyczny sposób na urozmaicenie wolnego czasu, który w dodatku łączy rodzinę i nie ma złego wpływu na psychikę. Oczywiście, jeśli jakiś rodzic chce mieć święty spokój od dzieci, wówczas nie ma szans, że ogóle spędzi z dzieckiem czas przy grze.

 

Dużym zainteresowaniem cieszą się gry hazardowe, chyba najpopularniejszą gra jest poker. Dzięki niemu można szlifować swoje umiejętności w grze w pokera. Z pewnością można zagrać w różnego rodzaju gry karciane, można zagrać z komputerem jak również można połączyć się z użytkownikami znajdującymi się przy innych komputerach. Niezwykła popularność jaką cieszą się darmowe gry online wynika również z łatwości ich obsługi. Bardzo ważnym wydarzeniem sportowym są niewątpliwie igrzyska olimpijskie, odbywające się co cztery lata. Na tej imprezie sportowcy współzawodniczą ze sobą w różnego rodzaju konkurencjach. W czasie igrzysk olimpijskich współzawodniczą ze sobą sportowcy z różnych krajów, często w czasie trwania igrzysk olimpijskich zdarzają się rekordy świata. Oczywiście igrzyska odbywały się już w czasach starożytnych, współcześnie odbywają się one od początku ubiegłego stulecia. Zawody zawsze odbywają się w duchu zdrowej rywalizacji, na pewno dla każdego sportowca będzie to okazja na zyskanie szansy na zaistnienie.

 

Nie łatwo jest spotkać osobę, z którą chciałoby spędzić się resztę życia. Jeśli nawet już się ją znajdzie od obojga wymaga się dużo pracy, aby związek pielęgnować. Jest wiele osób, które obawiają się życia samemu, a wręcz nie potrafią funkcjonować w pojedynkę. Związek staje się oazą bezpieczeństwa, którym grozi samotność.

Mimo wielu, różnych deklaracji, chyba niewielu jest takich, którzy lubią życie singla, chociaż początkowo może ono wydawać się atrakcyjne. Brak zobowiązań czy dostatniejsze życie dla wielu są wystarczającym powodem, aby unikać poważnych związków. Coraz więcej jest osób, które decydują się na samotne życie. Sprzyja temu też to, że wydłuża się okres przejściowy między byciem w pełni odpowiedzialnym dorosłym a pozostawaniem w grupie beztroskiej młodzieży. Można to zaobserwować choćby poprzez kończenie edukacji nierzadko w wieku 30 lat. Do tego czasu ci młodzi ludzie w dużej części pozostają na utrzymaniu swoich rodziców. Nie planują oni też szybkiego ustatkowania się, ale chcą czerpać z możliwości, jakie oferuje im współczesny świat, np. dalekich podróży. Byciem singlem nie jest już naznaczeniem, w przeciwieństwie do tego jak kiedyś odnoszono się nieprzychylnie do starych panien czy kawalerów. Nie przesiadują oni zamknięci w domu, ale potrafią się świetnie bawić, nawet samemu.

Spotykają się ze znajomymi czy wychodzą wieczorami. Nie obawiają się korzystać z nowych możliwości, jakie dają nowe technologie i nie jest dla nich problem, aby umówić się na randki on line. W pełni cieszą się życiem i posiadaną wolnością. Niestety, takie życie często wzbudza protesty rodziców, którzy oczekują, że ich dziecko wejdzie niebawem w związek małżeński. Często wprowadzają presję, iż chcieliby mieć już wnuki. Jednakże zmiany obyczajowe ostatnich lat wywarły wpływ także na starsze pokolenie.

 

Zastanawia mnie, kogo w Polsce jest więcej – samotnych mężczyzn czy samotnych kobiet? I z czego to wynika? Wizerunek samotnego mężczyzny jest zupełnie inny niż samotnej kobiety. Samotna kobieta najczęściej postrzegana jest jak ktoś przegrany, ktoś, kogo nikt nie chciał, ktoś opuszczony. Samotna kobieta na pewno ma jakiś defekt, bo przecież gdyby nie miała, na pewno miałaby męża, dzieci. Bo przecież niemożliwym jest, że samotna kobieta jest samotna z wyboru. Z kolei samotny mężczyzna, kawaler, to ktoś na wysokim stanowisku, może dyrektor a może właściciel firmy, ktoś, kto po prostu nie ma czasu na głupie miłostki, jest zbyt zajęty, żeby mieć jeszcze czas na zdobycie kobiety. Kawaler – to nic wstydliwego, to coś fajnego, na topie. Nic dziwnego, że prawie wszystkie sex anonse skierowane są do mężczyzn. Co z tego, że samotni, przecież muszą się bawić! Nie ma w tym nic dziwnego. Jednak gdybyśmy spróbowali znaleźć ogłoszenia towarzyskie skierowane do kobiet, sprawa stałaby się trudniejsza. Dlaczego? Czy bycie samotną kobietą spragnioną seksu to coś, z czym nasze społeczeństwo jeszcze nie może sobie poradzić?