Kryzys na rynku samochodowym daje się we znaki nie tylko koncernom produkującym auta, ale także wszystkim związanym mniej lub bardziej z motoryzacją firmom. Jak ta sytuacja odbija się na zwykłym konsumencie?
O tym, że niewielkie koncerny jak Saab czy Volvo miały problemy finansowe już kilka lat temu wie prawie każdy. Duże firmy były w stanie obniżyć koszty produkcji poprzez przeniesienie produkcji do tańszych krajów takich jak Polska, Węgry czy Bułgaria, dzięki czemu końcowa cena samochodu dla konsumenta mogła być niższa, co z kolei zmusiło wspomniane firmy do przyłączenia się do „większych braci”. Między innymi dlatego dużym zaskoczeniem może być fakt, że również duże koncerny są na skraju bankructwa. Przykładowo firma Opel, bez której dzisiejsza motoryzacja nie byłaby taka sama , jest w na tyle trudnym położeniu, że jego niemieckie fabryki mogą zostać wykupione przez firmę Solar Word. Praktycznie jedyny wzrost sprzedaży notują firmy sprzedające małe, tanie pojazdy, niekoniecznie wysokiej jakości. Mowa tu naturalnie o produktach z Chin, Indii i Korei. Czy więc czeka nas motoryzacyjna przyszłość w ekonomicznych maluchach z Azji? Miejmy nadzieję, że nie i pomimo trudnej sytuacji gospodarczej znajdzie się na rynku miejsce dla sportowych, szybkich i nieekonomicznych samochodów, które na pewno są niepraktyczne ale… czy którekolwiek hobby jest praktyczne?
Tags: auta, general motors, koncerny samochodowe, kryzys gospodarczy, kryzys motoryzacyjny, Motoryzacja, opel, rynek samochodowy, saab, samochody, solar world, volvo